28 CZERWCA |
Jan Guttenberg i Pelplińska Biblia
Jan Guttenberg i Pelplińska Biblia

Jan Guttenberg i Pelplińska Biblia

Co łączy Johannesa Gutenberga, uważanego za ojca drukowanych książek z Pelplinem? Otóż spośród 180 wydanych i 48 zachowanych pełnych, dwutomowych egzemplarzy słynnej Biblii Gutenberga jeden znajduje się właśnie w bibliotece Seminarium Duchownego w Pelplinie.

Gutenberg wprawdzie nie wynalazł druku, nie był też wynalazcą ruchomej czcionki drukarskiej, która zrewolucjonizowała kulturę Europy. Był za to z pewnością pierwszym człowiekiem, który zastosował te wynalazki w sposób pozwalający na całkowitą zmianę w dostępności i cenie książek. Na pewno można go uznać za pierwszego na świecie wydawcę. Sztandarowym, choć wcale nie pierwszym dziełem kulturowego przewrotu, do którego doprowadziła metoda wydawnicza Gutenberga, jest edycja drukowanej Biblii, powstała w połowie XV wieku. Swoją Biblię drukował w dwóch wersjach cenowych – droższej na pergaminie i tańszej – na papierze. Egzemplarz pelpliński należy do drugiej kategorii, co nie ujmuje mu nic z wyjątkowości i statusu absolutnego "białego kruka". Nie ustalono dotąd, w sposób pozbawiony wątpliwości, kto ufundował zakup mimo wszystko drogiej książki. Wiadomo, że trafiła ona do klasztoru bernardynów w Lubawie, a stamtąd, po kasacie zakonu w początkach XIX wieku, do biblioteki seminarium w Pelplinie. Tam przeleżała kilkadziesiąt lat, błędnie skatalogowana i zatytułowana w bibliotecznych spisach, by zostać odkrytą dopiero na trzy lata przed końcem stulecia przez królewieckiego badacza starodruków Paula Schwenke.

Kiedy po I wojnie światowej na mapę Europy powróciła wolna Polska, a Pelplin znalazł się w jej granicach, niewiele brakowało, by cenna książka została sprzedana za granicę. Znaleźli się oczywiście chętni na taki zakup, a władze kościelne przez dłuższy czas wahały się pomiędzy pokusą znacznego podratowania budżetu, a presją opinii publicznej, domagającej się pozostania dzieła w kraju.

Gutenbergowska Biblia z Pelplina prawdziwe przygody przeżyła jednak dopiero w trakcie II wojny światowej. Wtedy to, w okolicznościach nadających się na scenariusz świetnego filmu wojenno-sensacyjnego, wywieziona została z napadniętej przez Niemców Polski najpierw do Paryża, później do Anglii, a w końcu za Ocean Atlantycki – do Kanady. Do Pelplina powróciła po 20-letniej tułaczce po świecie i jest dzisiaj ozdobą zbiorów Muzeum Diecezjalnego.

Biblia Gutenberga to jeden z kamieni milowych europejskiej i światowej cywilizacji. Każdy powinien zobaczyć któryś z 48 zachowanych egzemplarzy. W Pelplinie, oprócz możliwości jej obejrzenia, można też posłuchać fascynującej opowieści o tym, jak księga, niczym ścigany człowiek, objechała pół świata i o tym jak w końcu wróciła na swoje miejsce.

 

Autor: PROT

Foto: Dep. Turystyki, UMWP

Podziel się na:

Wkrótce w Pomorskim: