17 PAŹDZIERNIKA |
Tradycja morska i Hanza
Tradycja morska i Hanza

Tradycja morska i Hanza

Dawna wielkość Gdańska, jego wspaniałe zabytki, znaczenie ośrodka miejskiego na mapie regionu i Europy – to wszystko było i jest wynikiem jego położenia. Leżący u ujścia wielkiej rzeki do morza Gdańsk stał się naturalnym oknem na świat dla ogromnego dorzecza Wisły, które za pośrednictwem bałtyckiego portu nawiązać mogło kontakty ekonomiczne i kulturalne z całym światem.

Kto i kiedy założył gdański port nie wiadomo. Miało to miejsce równie dawno, co założenie samego miasta, które podobnie jak cała jego wczesna historia ginie w pomroce dziejów. Badania archeologiczne dają jedynie pewne wyobrażenie o kształcie, okresie pojawiania się poszczególnych części miasta i portu, dając szerokie pole do naukowych spekulacji. Wiadomo jednak z całą pewnością, że związek miasta z portem i morską żeglugą był od początku czymś oczywistym, że właśnie z tego związku narodziło się miasto, które z biegiem wieków zająć miało tak znaczącą pozycję w gospodarczym systemie tej części świata.

Samo położenie Gdańska dawało mu istotną przewagę w konkurencji z innymi ośrodkami handlu w okolicy. Podobne, choć może nie aż tak korzystne położenie, miały jednak inne miasta, z czasem wyrosłe na ośrodki portowe. Związek tych miast, zwany Hanzą, był ponadpaństwowym i ponadetnicznym porozumieniem polityczno-handlowym strefy Bałtyku i Morza Północnego. Gdańsk należał do Hanzy od połowy XIV wieku. Hanzeaci, dzięki jasnym i przejrzystym zasadom jednoczącym wspólny wysiłek kupiecki, dobrej organizacji i zdolności do solidarnej obrony swoich interesów stali się siłą, z którą liczyć musieli się królowie i cesarze. Najciekawszym epizodem udziału Gdańska w związku hanzeatyckim jest wojna tego ostatniego z królem angielskim, w której wzięła udział flota Gdańska z powodzeniem operując na Morzu Północnym, tuż przed ujściem Tamizy. W tej właśnie wojnie najsłynniejszy gdański żeglarz Paweł Beneke, na pokładzie okrętu Piotr z Gdańska zdobył dla miasta najcenniejszy w dzisiejszych zbiorach muzealnych obraz "Sąd Ostateczny" Hansa Memlinga.

Potęga Gdańska wynikająca z jego położenia i udziału w Hanzie przetrwała jednak jej zmierzch i upadek. Gdańsk zawdzięczał to swojemu gospodarczego zapleczu, jakim było ogromne Królestwo Polskie, a następnie Rzeczpospolita oraz z ogromnego zapotrzebowania na produkty rolne i leśne na zachodzie Europy. Ten mariaż popytu i podaży pozwolił Gdańskowi wystąpić w roli swata. Swata, który łącząc Polskę ze światem świetnie na tych usługach zarabiał. Ukształtowana w ciągu XV w. pozycja Gdańska jako autonomicznej miejskiej republiki pod protekcją polskiego monarchy, zagwarantowana królewskimi przywilejami, pozwoliła mu na skupienie się na korzystnym dla wszystkich obrocie polskim zbożem, drewnem i innymi towarami na niespotykaną dotąd w tej części świata skalę. Dochody czerpane z tej działalności wzbogacały głównie kupców, wpływały także na zamożność całego miasta. Znajdujący się na Motławie port, wraz z terenem magazynowym na Wyspie Spichrzów generowały dochody pozwalające na realizację takich inwestycji jak Kościół Mariacki, Ratusz Głównego Miasta i inne obiekty, którymi dzisiaj zachwycają się turyści. O źródle swojej potęgi gdańszczanie pamiętali doskonale, podkreślając to choćby umieszczeniem na centralnym placu Gdańska fontanny boga mórz, Neptuna, który stał się jednym z symboli miasta.

Złoty wiek Gdańska, jak przyjęto określać okres największej prosperity gospodarczej i politycznej miasta, zakończyła zmiana szlaków handlowych (głównie włączenie się obu Ameryk w światowy system gospodarczy) i polityczna niestabilność Rzeczypospolitej. W okresie panowania pruskiego czyniono wprawdzie pewne zabiegi zmierzające do modernizacji struktury gdańskiego portu, jednak bez zachodniego popytu i polskiej produkcji Gdańsk nie miał szans odzyskać dawnej wielkości. W okresie międzywojennym portowi gdańskiemu wyrosła tuż obok silna i nowoczesna konkurencja w postaci Gdyni. W okresie PRL-u powstała największa z portowych inwestycji w Gdańsku – Port Północny. Obecny port Gdański jest wprawdzie liczącym się ośrodkiem przeładunkowym, jednak jego znaczenie jest nieporównywalne z tym, jakie posiadał przed kilkuset laty.

Morskie tradycje Gdańska, odkrywane na nowo po dziesięcioleciach pewnego "odwrócenia się od morza" całego miasta i jego mieszkańców, stają się z roku na rok co raz bardziej obecne w miejskiej przestrzeni. Cieszą się także rosnącym zainteresowaniem turystów z okolic dalekich od morza, zwłaszcza że ukształtowanie gdańskiego portu pozwala na obejrzenie w trakcie jednej wyprawy kilkuset lat jego wspaniałej historii i najnowocześniejszych urządzeń i inwestycji.

Podziel się na:

Wkrótce w Pomorskim: