19 SIERPNIA |
Solidarność
Solidarność

Solidarność

Niezależny Samorządny Związek Zawodowy "Solidarność", historyczny fenomen społecznego zrywu przeciwko totalitarnemu systemowi. Choć miał zasięg ogólnopolski, to echa jego istnienia obiegły cały świat, silnie związany jest z Gdańskiem i właśnie w Gdańsku odnaleźć można liczne ślady z okresu jego działania.

NSZZ Solidarność, będąc realizacją jednego ze słynnych 21 postulatów strajkujących w sierpniu 1980 r. Pracowników Stoczni Gdańskiej, powstał we wrześniu tego roku na mocy podpisanego w mieście porozumienia. Było ono częścią tzw. porozumień sierpniowych, bezprecedensowej ugody między społeczeństwem a władzą. Drogę do porozumienia otwarł wybuch strajku solidarnościowego w Stoczni Gdańskiej, której pracownicy ujęli się za swoją koleżanką, Anną Walentynowicz, suwnicową wyrzuconą z pracy za społeczną i opozycyjną działalność. Wkrótce strajk stoczniowy stał się strajkiem ogólnopolskim, kiedy jedna po drugiej przystępowały do niego załogi tysięcy zakładów pracy z całej Polski. Zebrani w sali BHP Stoczni Gdańskiej im. Lenina przedstawiciele strajkujących utworzyli Międzyzakładowy Komitet Strajkowy, który stał się siłą, z jaką władza musiała się liczyć. Negocjacje trwały długo i toczyły się w nieprzyjaznej atmosferze. Skończyły się one zwycięstwem strajkujących: władze partyjne i państwowe przystały na część postulatów protestujących pracowników, w tym na pierwszy z 21 postawionych przez komitet strajkowy. Zakładał on utworzenie wolnych, a więc niezależnych od władzy państwowej związków zawodowych. W ten sposób idea solidarności pomiędzy członkami gnębionego przez system społeczeństwa zmaterializowała się w postaci ruchu społecznego, którego rozmiarów, zasięgu i znaczenia nikt się chyba wówczas nie spodziewał. Logo Solidarności, genialnie zaimprowizowane przez Jerzego Janiszewskiego na długie lata miało stać się symbolem walki zwykłych ludzi o swoje prawa.

 Zarejestrowany w Gdańsku związek zawodowy odbył również w Gdańsku, w Hali Olivia swój pierwszy zjazd we wrześniu 1981 r. który na przewodniczącego wybrał przywódcę strajku w Gdańskiej Stoczni – elektryka Lecha Wałęsę.


 


Euforia częściowego zwycięstwa nad systemem nie trwała jednak długo. Lawinowo pogarszająca się sytuacja gospodarcza kraju, ponawiane strajki, rosnący chaos polityczny – to wszystko doprowadziło do wprowadzenia w grudniu 1981 r. stanu wojennego, który na całe lata zahamował procesy rozpoczęte wraz z powstaniem Solidarności. Zatrzymać ich jednak nie mógł. Solidarność przeszła do podziemia i przez całe lata 80. była główną organizacją opozycyjną, by ponownie pojawić się na głównej scenie zdarzeń tuż przed upadkiem systemu, z którym walczyła przez całe lata.

Gdańsk pełen jest miejsc związanych z Solidarnością. Obok wspomnianych wyżej historycznej sali BHP i Hali Olivia, oglądać można (i trzeba) w Gdańsku plac Solidarności z pomnikiem stoczniowców poległych w 1970 r. Jego budowa była jednym z trzech pierwszych żądań strajkujących w 1980 r. robotników. Szczegółowo i w bardzo przystępny sposób prezentuję dzieje zmagań Polaków i innych narodów Europy o wolność wystawa "Drogi do Wolności". Umiejscowiona w schronie z czasów zimnej wojny oddalonym o paręset metrów od pomnika stoczniowców. Tuż za pomnikiem trwa właśnie budowa Europejskiego Centrum Solidarności. Główna przesłanką projektu jest dbanie o pamięć o Solidarności jako historycznym fenomenie i propagowanie pamięci o jego charakterze i zasługach w Europie i świecie. Na trasie śladami Solidarności nie może zabraknąć także wizyty w Kościele św. Brygidy, który przez cały okres represji w okresie i po stanie wojennym był miejscem gromadzenia się opozycjonistów. Tam również oglądać można pamiątki z wczesnego okresu funkcjonowania Solidarności i innych ruchów opozycyjno-patriotycznych. 

Gdańsk to miasto, w którym miało miejsce kilka ważnych wydarzeń z punktu widzenia historii całego świata, a zdarzenia z sierpnia roku 1980 i powstanie NSZZ Solidarność z całą pewnością do takich wydarzeń należą. Zrozumienie najnowszej historii Polski i Europy bez wizyty w Gdańsku i zapoznania się z miejscami na "solidarnościowym szlaku" wydaje się po prostu niemożliwe.

Podziel się na:


Wkrótce w Pomorskim: